Sklep wielokrotnie nagradzany przez OpineoSklep wielokrotnie nagradzany przez Opineo100 dni na zwrot100 dni na zwrotNa rynku od 1996 r.Na rynku od 1996 r.Bezpieczeństwo transakcjiBezpieczeństwo transakcji24 260 74 00  ( pon. - pt: 8.00 - 18.30, sob.: 8.00 - 16.30 )24 260 74 00 ( pon. - pt: 8.00 - 18.30, sob.: 8.00 - 16.30 )

Przycinanie tui

2021-05-18
Przycinanie tui

Tuje to wdzięczne iglaki, które pojawiają się niemal w każdym przydomowym ogrodzie. Różnią się one od siebie wielkością, kolorystyką i tempem wzrostu, ale wszystkie są zimozielone i wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Jednym z ważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych jest przycinanie tui. Zobaczmy jak przycinać tuje, by rosły zdrowo i pięknie się prezentowały.

Czy trzeba przycinać tuje?

Cięcie tui to zabieg, którego celem jest nadanie tym roślinom pożądanego kształtu oraz usunięcie chorych pędów. Tuje doskonale znoszą przycinanie, dlatego niektóre gatunki świetnie nadają się do formowania nie tylko w proste czy zaokrąglone kształty, ale również w bardziej wymyślne rzeźby. Bardzo modne jest nadawanie tujom kształtu spirali, stożka, kuli, a nawet bardziej wymyślnych kształtów. Nie jest to zadanie łatwe, ale odrobina wprawy sprawi, że w przydomowym ogrodzie będą mogły pojawić się niezwykłe tujowe cuda. Na początek lepiej jednak zacząć od prostych kształtów, czyli stożka i kuli, a dopiero później, gdy poznamy już te rośliny nieco lepiej, możemy przycinać je w bardziej fantazyjny sposób. Warto pamiętać, że gałązki odrastają, więc nawet jeśli nie uda się od razu osiągnąć pożądanego efektu, to wystarczy nieco poczekać aż pojawią się nowe pędy i już będzie można ponownie spróbować stworzyć małe dzieło sztuki ogrodowej

Niektóre gatunki tui nie wymagają częstego przycinania, bo rosną dość wolno i nie ma potrzeby zbyt częstego ich przycinania. Inne rosnąć same zachowują atrakcyjny wizualnie kształt i wówczas przycinanie tui należy ograniczyć do usuwania zbrązowiałych gałązek. Można zatem powiedzieć, że częstotliwość oraz sposób cięcia tui zależy przede wszystkim od odmiany oraz od tego, jaką rolę ma pełnić w naszym ogrodzie. Inaczej należy przycinać tuje, które rosną pojedynczo, a inaczej te rosnące w grupach czy jako żywopłot.

Kiedy przycinać tuje?

Tuje nie powinny być przycinane w pierwszym roku po posadzeniu, chyba że mają już ok. 1,5m i są przeznaczone na żywopłot. Ten pierwszy okres po posadzeniu to czas, w którym roślina musi się zadomowić w nowym miejscu i jeśli nie jest to konieczne, to nie należy jej przycinać, bo to może ją znacząco osłabić. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by przycinanie przeprowadzić w kolejnym roku, najlepiej wiosną, w okolicach marca-kwietnia. Nie będzie to jednak jedno cięcie w roku, bo tuje należy przycinać 2-3 razy w sezonie.

W pierwszym cięciu należy skupić się na pielęgnacji, polegającej na usunięciu chorych, przemarzniętych i wyschniętych pędów. Można również przeprowadzić cięcie formujące, dopasowując sposób cięcia do pomysłu na wygląd tui.

Kolejne cięcie można wykonać na przełomie czerwca/lipca, gdy młode pędy zaczynają już ciemnieć. W tym okresie najczęściej przycina się tuje rosnące w szpalerach jako żywopłot. Celem cięcia jest zagęszczenie krzewów oraz nadanie im pożądanego kształtu, dlatego dla lepszego efektu i równego cięcia, podczas prac rozciąga się sznurki, ułatwiające równe prowadzenie nożyc i gwarantuje oczekiwany efekt. Jeden z nich mocuje się na górze, wyznaczając wysokość cięcia, a drugi niżej, żeby wyznaczyć pionową płaszczyznę cięcia.

Ostatnie przycinanie tuji można przeprowadzić w sierpniu, ale niezbyt późno, żeby młode pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą. 

Jak przycinać tuje?

Pędy tui są giętkie i cienkie, dlatego do ich przycinania nie potrzeba dużych narzędzi. Wystarczą sekatory i nożyce ręczne, z których pomocą można zarówno wykonać cięcie polegające na skróceniu gałęzi, jak i przyciąć rośliny w bardziej fantazyjne kształty. Tuje rosnące jako żywopłot można formować na równy szpaler wykorzystując specjalne nożyce do żywopłotu. Dzięki długim ostrzom można za jednym cięciem wyrównać żywopłot na większej powierzchni, co znacznie ułatwia formowanie. Przy wyższych żywopłotach i krzewach warto sięgnąć po nożyce teleskopowe, które pozwolą sięgnąć dużo wyżej niż nożyce z uchwytami o typowej długości. Pozwoli to wygodniej przycinać rośliny bez konieczności używania drabiny, co znacznie przyspieszy wykonywanie prac.

Niektórzy chętnie do tego celu wykorzystują nożyce elektryczne lub spalinowe, ale operowanie nimi wymaga nieco więcej siły i wprawy niż nożycami ręcznymi, więc początkującym zdecydowanie łatwiej będzie wykonać ten zabieg z użyciem narzędzi ręcznych.

Warto pamiętać, że kluczem do sukcesu jest nie tylko odpowiedni wybór narzędzi używanych podczas przycinania, ale również ich stan. Jeśli będą one tępe, to nie uda się uzyskać równej powierzchni, a raczej poszarpaną płaszczyznę, z poranionymi i poszarpanymi końcówkami pędów. 

Pierwsze wiosenne cięcie tui pozwala przycinać jej pędy nawet o 1/3-1/2 długości. Takie cięcia nie tylko nie osłabi rośliny, ale pobudzi ją do rozkrzewiania się i krzew stanie się bardziej gęsty. Letnie przycinanie zwykle ograniczamy do wyrównania przyrostów i nadania krzewom odpowiedniego kształtu. Sierpniowe przycinanie tui nie powinno być natomiast zbyt intensywne, wystarczy 1-2 cm, co pobudzi roślinę do krzewienia się, ale nie osłabi jej zanadto przed zimą i pozwoli młodym pędom zdrewnieć.

Co zrobić z przyciętymi gałązkami tui?

Wielu właścicieli ogrodów zastanawia się, co zrobić z gałązkami tui, które zostały obcięte podczas cięcia krzewów. Bardzo często zadają sobie oni pytanie, czy można je wrzucić do kompostu, ale odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, gdyż tuje, podobnie jak inne iglaki i drzewa iglaste, należą do roślin silnie zakwaszających glebę. Jeśli zatem w ogrodzie masz wyłącznie rośliny kwaśnolubne, to możesz przycięte pędy tui wrzucić do kompostu, tworząc idealny nawóz do roślin kwaśnolubnych. Jeśli jednak masz w ogrodzie również inne rośliny, które wolą obojętny lub zasadowy odczyn gleby, to wrzucenie gałęzi tui pozostałych po cięciu roślin nie będzie najlepszym pomysłem. Lepiej mieć dwa kompostowniki, jeden przeznaczony na zwykły kompost, a drugi na kompost kwaśny i do tego drugiego wrzucać pozostałości z przycinania tui. Zamiast tego można również gałązki wykorzystać do ściółkowania innych roślin kwaśnolubnych. Dzięki temu nie tylko wykorzystamy pozostałości po cięciu tui, ale również zadbamy o jak najlepsze warunki dla roślin wymagających kwaśnej gleby.

Pozostałości po cięciu można również pozostawić pod tujami, gdyż one również lubią kwaśną ziemię i ich gałązki rozkładając się będą ją stale zakwaszać. Należy jednak uważać, by wśród pozostawionych pod tujami i innymi roślinami pędami tui, nie znalazły się gałązki chore lub zaatakowane przez szkodniki. Wymagają one szybkiej utylizacji, najlepiej przez spalenie, bo dzięki temu można zapobiegać rozprzestrzenieniu się choroby i szkodników.

 

pixel